Redakcja
Prenumerata
Galeria
Rocznik 2010
Reklama
Kontakt
Strona główna
Roczniki
Rocznik 2010
Rocznik 2009
Rocznik 2008
Rocznik 2007
Rocznik 2006
Reklama
Prenumerata
Punkty sprzedaży
Redakcja
Azyle dla ptaków
Galeria
Konkurs


Poniedziałek 6.09.2010
Beaty
Eugeniusza



Rocznik 2006

Ptaki Polski 1/2006
Ptaki Polski
1/2006

Ptaki Polski 2/2006
Ptaki Polski
2/2006

Ptaki Polski 3/2006
Ptaki Polski
3/2006

Ptaki Polski 4/2006
Ptaki Polski
4/2006


2 / 2006




Numer 2/2006





Coraz mniej pospolitych ptaków Cały tekst Drukuj


Wróbel domowy, samiec Fot. Tomasz Krzyśków 

Gdy kilka lat temu wszystkie gazety pisały, że w Wielkiej Brytanii liczba lęgowych wróbli jest obecnie o kilkadziesiąt procent niższa niż 20-25 lat temu, nasi ornitolodzy nie za bardzo potrafili odpowiedzieć nastawiane im proste pytanie: czy w Polsce jest tak samo? A nawet, jeśli potrafili, to odpowiedź była raczej wyznaniem wiary, opartym na dorywczych obserwacjach z podwórka lub najbliższego parku, niż odwołaniem się do twardych, ilościowych danych, reprezentatywnych dla całego kraju. Ta sytuacja zmienia się ostatnio, wraz z każdym kolejnym sezonem badań w ramach prowadzonego przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków programu Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych (MPPL). Program bazuje na szerokiej sieci współpracowników, zbierających dane o występowaniu i liczebności ptaków na ponad 300 powierzchniach próbnych losowo wskazanych na terenie całego kraju. Ta właśnie losowość wyboru powierzchni, w połączeniu z dużą ich liczbą oraz standardowym protokołem zbierania danych sprawiają, że wyniki MPPL stanowią wiarygodne odzwierciedlenie sytuacji panującej w całej Polsce. Program dostarcza corocznych wskaźników liczebności dla 80-100 najbardziej rozpowszechnionych gatunków ptaków. Wprawdzie na powierzchniach MPPL corocznie rejestruje się obecność 160-170 gatunków, ale tylko dla najczęstszych z nich stwierdzane zmiany są statystycznie wiarygodne.
MPPL nie tylko dostarcza pierwsze ogólnokrajowe dane o trendach liczebności najbardziej roz-powszechnionych ptaków, ale także spektakularnie pokazuje siłę amatorskiej ornitologii. Jak się okazuje, setki amatorów obserwacji ptaków działających na terenie całego kraju, w ramach standardowych procedur, są w stanie dostarczać danych, których zebranie praktycznie nie byłoby możliwe dla garstki zawodowych ornitologów. Kolejny raport MPPL, który ukazał się w końcu lipca br., zestawia wyniki 5 pierwszych lat prowadzenia monitoringu (2000-2004). Jako taki, stanowi swoisty bilans otwarcia dla awifauny kraju wchodzącego do Unii Europejskiej. Przedstawione liczby nie zostawiają wątpliwości, że nie jest to bilans nadmiernie optymistyczny. Z jednej strony Polska jawi się jako ostoja ptaków krajobrazu rolniczego - przepiórka była w latach 2000-2001 spotykana w co trzecim przypadkowo wskazanym kwadracie o wielkości 1 km2, a gąsiorek, pokląskwa i potrzeszcz mniej więcej w co drugim. Biorąc dodatkowo pod uwagę, że około 30% kontrolowanych przez współpracowników MPPL powierzchni próbnych pokrywają lasy i zadrzewienia, trudno się nie zgodzić, że podane liczby są rzeczywiście zadziwiająco wysokie. A na pewno wyjątkowe w zestawieniu z sytuacją “starych" państw członkowskich Unii Europejskiej, gdzie potrzeszcz i pokląskwa bywają umieszczane w Czerwonych Księgach.
Z drugiej jednak strony, w ciągu pierwszych 5 lat nowego wieku wskaźnik łącznej liczebności 19 najpospolitszych ptaków krajobrazu rolniczego spadł u nas o 11%. I chociaż wchodzące w skład koszyka gatunków wskaźnikowych skowronek i potrzeszcz wykazywały trendy dodatnie, to jednak - jako całość - populacje ptaków polnych zmniejszały się w tempie ok. 3% rocznie. Ekstremalny przykładem jest dzierlatka, której liczebność zmniejszała się w tempie 17% rocznie i w 2004 mieliśmy jej w kraju 
 Czajka. Fot. Dariusz Ząbkowski
O połowę mniej niż w 2000. Co gorsza, dzierlatka okazuje się być tylko jednym z 20 gatunków (nie tylko polnych), których wskaźniki liczebności leciały w dół w zastraszająco szybkim tempie. Podobnie silne, ciągłe spadki liczebności były w latach 2000-2004 udziałem świergotka polnego, błotniaka stawowego, mazurka, czy sikory ubogiej. Indeks liczebności szczygła spadł w ciągu tych czterech lat o 43%, a czajki kopciuszka o jedną trzecią. Jeśli te trendy utrzymają się w kolejnych latach, to przynajmniej kilkanaście z jeszcze do niedawna pospolitych gatunków będzie kwalifikować się do określenia jako zagrożone wyginięciem w granicach Polski. Stwierdzone jednocześnie rosnące trendy skowronka, potrzeszcza, bażanta czy ptaków związanych z siedliskami borów sosnowych - lerki, paszkota i sosnówki - tylko częściowo równoważą te ponure prognozy. Czas - a raczej kolejne raporty MPPL - pokażą, czy w polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt wkrótce - obok bielika i głuszca - będziemy mogli znaleźć szczygła, sikorę ubogą i dudka. Dane zbierane w ramach MPPL służą m.in. do konstrukcji słynnego wskaźnika liczebności pospolitych ptaków polnych. Słynnego, bo ten właśnie wskaźnik awansował ostatnio do roli jednego z tzw. wskaźników strukturalnych Unii Europejskiej, mierzących stan zaawansowania krajów członkowskich w realizacji Strategii Lizbońskiej. Zmiany liczebności pospolitych ptaków są zatem traktowane na równi z innymi, powszechnie funkcjonującymi wskaźnikami stanu środowiska, na przykład oczekiwaną liczbą lat życia w zdrowiu, ekspozycją populacji ludzkiej na zanieczyszczenia powietrza, udziałem energii odnawialnej w bilansie energetycznym kraju czy poziomem emisji gazów cieplarnianych. Wartości tego i innych wskaźników są zamieszczane w raportach i na stronach internetowych Eurostatu, centralnego urzędu statystycznego Wspólnot Europejskich. Jest to jeden z lepszych przykładów różnego traktowania ptaków (czy szerzej: ochrony przyrody) w Polsce i w UE. Nasi politycy tradycyjnie uważają ochronę ptaków za fanaberie i luksus społeczeństw bogatych, na które nie stać kraju, w którym budowa autostrad awansowała do rangi jedynego pomysłu na rozwój ekonomiczny. Jednak na poziomie wspólnot europejskich, ptaki są cenione jako świetny wskaźnik stanu środowiska, a ich ochrona jest tożsama z ochroną jakości życia obywateli. Mamy nadzieję, że podobne podejście będzie zdobywać akceptację także nad Wisłą, Oby nastąpiło to zanim nasz wróbel stanie się równie rzadki jak brytyjski (na razie wskaźnik spadł o 10%), a dzierlatka stanie się rzadkością na miarę kraski.



Przemek Chylarecki i Dagmara Jawińska


Najnowszy raport MPPL jest dostępny

na stronie programu www.mppl.pl

 
 Samiec potrzeszcza. Fot. Tomasz Krzyśków




Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej - zaprenumeruj pismo "Ptaki Polski".


Powrót do początku strony
Zachęcamy do przeczytania artykułów
*Obrączkowanie ptaków w Polsce  (1/2006)
*Bielik  (1/2006)
*Ptasie wyprawy - Argentyna 2006  (1/2006)
*Wędrówki za ptakami - Północne Podlasie cz 1  (1/2006)
*Coraz mniej pospolitych ptaków  (2/2006)
*Sóweczka  (2/2006)
*Fotografowanie przez lunetę - wprowadzenie  (2/2006)
*Wędrówki za ptakami - Stawy zatorskie  (3/2006)
*Gdy znajdziesz ptaka!  (3/2006)
*Świnoujście  (4/2006)
*Debiut z oceną  (1/2007)
*Ujście Warty   (1/2007)



Ostatnio dodane do galerii
 Autor:  Gryphus 
 Tytuł: knot w burzy piaskowej 
 Liczba odsłon 36 
 Ocena 9.50 na 10 
 2010-09-05 22:47:04
knot w burzy ...
 Autor:  OSPREY 
 Tytuł: Perkozek we mgle 
 Liczba odsłon 57 
 Ocena 9.00 na 10 
 2010-09-05 14:53:52
Perkozek we mgle
 Autor:  dzwoniec 
 Tytuł: Bogatka 
 Liczba odsłon 82 
 Ocena 10.00 na 10 
 2010-09-05 07:50:09
Bogatka
 Autor:  Wymiatacz 
 Tytuł: Ocena sytuacji... 
 Liczba odsłon 124 
 Ocena 10.00 na 10 
 2010-09-04 17:53:47
Ocena sytuac ...
 Autor:  leszek 
 Tytuł: pajączek 
 Liczba odsłon 126 
 Ocena 10.00 na 10 
 2010-09-04 17:18:39
pajączek
Strona główna
Redakcja
Prenumerata
Rocznik 2010
Reklama
Kontakt

"Ptaki Polski": Redaktor naczelny - Tomasz Krzyśków, Sekretarz redakcji - Adela Krzyśków e-mail: redakcja@ptaki-polski.pl
Wydawca: Agencja Wydawniczo - Fotograficzna  "AVES"